Spółka komandytowa, czyli sposób na niezależność rodzinnej firmy
![]() |
Spółka komandytowa, czyli rodzina na swoim
Co łączy firmy Bosh, Miele czy Porsche? Są to firmy rodzinne. W Polsce również funkcjonuje wiele tego typu przedsięwzięć. Problemem wielu z nich jest jednak brak kapitału na rozwój. Popularnym sposobem finansowania są kredyty i pożyczki zaciągane w bankach i innych instytucjach finansowych. Takie rozwiązanie, chociaż najprostsze, zwiększa ryzyko prowadzenia działalności gospodarczej. Teoretycznie można przekształcić firmę rodzinną w spółkę akcyjną i upublicznić ją. Tą drogę rozwoju wybrały m. in. Zakłady Mięsne Duda. Notowanie firmy na rynku regulowanym wiąże się jednak z uciążliwymi obowiązkami informacyjnymi, koniecznością badania sprawozdań, a także możliwością ingerencji w działalność firmy przez osoby z zewnątrz. Spółki notowane na rynku regulowanym narażają się na wrogie przejęcie, np. przez firmy konkurencyjne. Wskazuje się także, że firmy rodzinne podejmując przedsięwzięcia inwestycyjne oczekują efektów w znacznie dłuższej perspektywie czasowej, niż w przypadku spółek giełdowych, których kadra zarządzająca bywa rozliczana po roku obrotowym.
Trudno jest więc pogodzić taką filozofię działania z oczekiwaniami instytucji finansowych. Zaletą firm rodzinnych jest również skupienie kompetencji decyzyjnych w bardzo wąskim kręgu osób, dzięki czemu możliwe jest szybkie i elastyczne działanie. Powstaje więc pytanie, czy można uzyskać finansowanie udziałowe, nie rezygnując z takich wartości, jak: szybkość procesu decyzyjnego, niezależność, bezpieczeństwo od wrogiego przejęcia, brak wpływu osób z zewnątrz na proces decyzyjny? Okazuje się, że tak. Polski kodeks spółek handlowych, podobnie jak ustawodawstwo większości kapitalistycznych państw, przewiduje możliwość prowadzenia działalności gospodarczej w formie spółek komandytowych.
Podobne artykuły: | Polecamy: |




